
Gdyby zastanowić się nad pomysłem błyskotliwego mieszkańca Białych Błotach pod Sierpcem to zastanawiam się do dzisiaj czemu jego ambitny plan nie wypalił. Zapytacie na czym polega? Otóż
okrzyknięty ?polskim Jamesem Bondem? chłopak próbował nieco oryginalnego pomysł rodem z filmu
sensacyjnych zmylić komisję egzaminacyjną na prawo jazdy. Wyposażony w zegarek z kamerą,
słuchawki bezprzewodowe i nadajnik 18-letni mieszkaniec Białych Błot próbował po raz 5
szczęścia na egzaminie. Wpadł przez nieuwagę Chłopak skończył test przed czasem i zgłosił to egzaminatorowi, który zatwierdził wszystkie odpowiedzi, rewelacyjnie trafne. Ale instruktor coś zaczął podejrzewać. Złapał nagle chłopaka za rękę, na której był zegarek i zapytał: “co to jest!?” Spod rękawa wysunęły się jakieś druciki. Teraz za swój występek może trafić do więzienia nawet na 3 lata.
Źródło: www.wp.pl
|
Luty 10th, 2011 at 2:13 pm
Hehe niezły gościu, ale trochę przesadził z kablami
Ale nie pierwszy raz się słyszy że ktoś stosuje taki sprzęt, szczególnie popularny u studentów. w sieci można znaleźć specjalnie przygotowane dla nich zestawy: http://www.spy-shop.pl/zestawy-egzaminacyjne-c-12.html
Styczeń 2nd, 2012 at 4:54 pm
mikrosłuchawki i zestawy egzaminacyjne to już standard
fajny gadżet widziałem ostatnio na http://www.germano.com.pl/17-zestway-egzaminacyjne